Rok 2015 był bardzo dobrym rokiem, zwłaszcza jeśli chodzi o książki!
Jednak na miano najlepszych przeczytanych przeze mnie pozycji zasługują:
*zdecydowanie cała seria Perciego Jacksona Ricka Riordana
*Tajemny Ogień C.J. Daugherty
*Seria Wybrani również C.J. Daugherty
*Seria Zwiadowcy Johna Flanagana
*Oraz trylogia Mroczne Umysły Alexandry Bracken
Jednak jeśli są najlepsze książki to muszą i być te, które żałuję, że zakupiłam (bądź wypożyczyłam), są one następujące ( będę dawała wytłumaczenia, nie bójcie się D:) :
*Cała seria Klątwy Tygrysa Colleen Houck
Czemu?
1. Główna bohaterka, niejaka Kelsey Hayes, której imienia wymówić nie potrafię, jest wkurzającą zdzirą, bawiącą się uczuciami innych (zwłaszcza Rena i jego brata). Nie może się zdecydować na nic. Jeszcze nigdy tyle razy nie rzucałam książkami o ściane xD
2. Ren i Kishian ( aka Kiszka) to ''cudni'' azjaci, pewnie inne by rzygały tęczą i wgl.. ale nie, ble, fuj. Te dwa ''cudeńka'' po prostu do mnie nie przemawiają ;/
3. Pomysł naprawdę fajny, ale wykonanie ;---------;
4. Wątek klątwy zagłuszany przez M jak miłość w wykonaniu Kelsey, Rena i reszty członków Dramat-klubu.
*Hobbit, czyli tam i z powrotem autorstwa J.R.R. Tolkiena. Możecie mnie za to zjeść. Jak czytałam to za pierwszym razem nawet mi się podobało, ale jak miałam to za lekturę szkolną to był istny dramat. Po prostu nie. Ygh.
Hm.
W sumie to tyle jeśli chodzi o złe książki xD
Myślę, że był to udany rok dla mola książkowego, ale mam nadzieję, że ten będzie jeszcze lepszy!
To na razie tyle,
trzymka! <3