Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 listopada 2015

Moja historia z końmi

Moja historia z końmi
Od zawsze kochałam konie.
Kiedy miałam 3 lata, mama pierwszy raz zapisała mnie na oprowadzki.
Jednak nie na długo się cieszyłam...
Okazało się, że mam wadę wrodzona kręgosłupa.
Polega ona na tym, że mam zrośnięte kręgi i nie ma między nimi kompresji tzn. jak jest za dużo wstrząsów, kręgi zaczną się ścierać. Co za tym wszystkim idzie, pare skolioz w różnych miejscach.
Wszyscy byli na nie, żebym jeździła.
Próbowali mnie zająć czymś innym, odsunąć od jeździectwa...
Jednak w moim sercu zawsze czułam co chce robić.
Jak miałam 6 lat udało mi się wywalczyć sam stęp (najwolniejszy chód konia, prównywalny z chodzeniem człowieka), i tak minęły lata.
Przez lata tylko stępowałam, stępowałam i stępowałam.
Różne dziewczyny mnie pytały ''Jak ja wytrzymuje bez kłusa, galopu, skoków??''
Odpowiedź była zawsze taka sama: Zbyt kocham to co robie by z tego zrezygnować.
Oczywiście, ciężko mi było patrzeć na osoby galopujące czy kłusujące, zwłaszcza jak jeździłam wtedy z nimi.Wkurzały, wkurzają i będą mnie wkurzały wypowiedzi takie jak:
''Nienawidzę stępować, to takie nuuudne!'' itp itd...
Czemu?
Odpowiedź jest bardzo prosta.
1. Stęp to podstawa
2. w stępie można się bardzo dużo nauczyć
3. Jeśli zależy ci tylko na prędkości, a nazywasz się miłośniczką koni, to chyba coś jest nie tak, hm?Wracając,
 I tak tego lata nareszcie zakłusowałam. I kłusuje dotychczas. Teraz takie ''czo, dlaczego?!!?''
Od początku:
Właściwie nie wiem jak to się stało. Moja mama zaczęła też jeździć, i tak pewnego razu po jeździe idzie dyskutować na mój temat.
I nagle okazuje się, że nazajutrz mam pierwszy kłus na lonży, który miał trwać tylko dziesięć minut, ale nie mogę anglezować, tylko półsiadem i tylko na miękkim koniu, jednak byłam wniebowzięta! (Dalej jestem :D)
I tak ten dziesięcio minutowy kłus na lonży zamienił się w pięć minut, a 55 minut kłusowania samodzielnie. :D <3
Kłusuję co jazdę, podobno mam kiedyś jeszcze galopować.
Nie wiadomo jeszcze co powiedzą moi lekarze, nie wiedzą o tym jeszcze.
I co powiedzą badania, czy się nie pogorszyło...
ale ja jestem dobrej myśli.
To tyle,
Trzymka! <3
PS. Nie zwracajcie uwagę na tą przerwę od postów xD

wtorek, 1 września 2015

Zaklepany koń zebrany!


Tak więc oto obiecany koński post! Dzisiaj nareszcie przyszły oczekiwane przeze mnie rzeczy, a konkretnie dwie książki : Koń zebrany oraz Zaklepany.

Zaklepany:
Książka przeznaczona jest dla przyszłych lub obecnych właścicieli koni. Sprawdza naszą wiedzę oraz czy jesteśmy gotowi na konia. Są tam krzyżówki, informacje, testy, quizy oraz łamigłówki z odpowiedźami. Na samym początku można opisać swojego wymarzonego konia. :p Nie wiem czy się rozczytacie z mojego pisma. Nie wiem czemu tak bazgrole xD. Wracając, książka naprawdę przydatna. Dobrze sprawdza naszą wiedzę. Kupiłam ją na Allegro za 23,99. Pieniążki ze sprzedaży zostały oddane na szczepienie konia. Naprawdę polecam. Autorem jest Gaba Krzyżanowska.


Koń zebrany:
Zbiór zadań o koniach. Przydatny jeśli chce się sprawdzić swoją wiedzę.Cóż mogę powiedzieć. Coś fantastycznego! Także kupione na Allegro za 23.99. Autorki to: Gabrysia Jóźniak oraz Kasia Królak.
Też bardzo gorąco polecam! :)